Stłuczka a złe opony – kto jest winny?
Przykładowo, jeśli spojrzymy na sytuację związaną z homologacją poprzedniej generacji samochodu Kia Sportage, możemy zauważyć pewne istotne kwestie. Homologacja tej konkretnej wersji pojazdu przewidywała, że mogą być używane felgi o średnicy 17 lub 19 cali. Jednak w homologacji nie uwzględniono felg i opon o średnicy 18 cali, chociaż technicznie możliwe jest ich zamontowanie i pewnie wielu właścicieli zdecydowało się na taką modyfikację. Niestety, takie działanie nie jest w pełni „legalne”. Jeśli uczestniczy się w wypadku samochodowym jedną z pierwszych sprawdzanych przez policję elementów jest ocena stanu ogumienia. Nie tylko zwracana jest uwaga na ogólne zużycie opon, ale również na zgodność ich rozmiaru z homologacją pojazdu. Właściciel samochodu, na którym zamontowany jest zły rozmiar opon automatycznie uznawany jest za winnego lub współwinnego. W takiej sytuacji sprawa zostaje zgłoszona ubezpieczycielowi, który odmawia wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia autocasco (AC). Co gorsza, ubezpieczyciel żąda również zwrotu odszkodowania wypłaconego pokrzywdzonemu z polisy OC właściciela. Powodem takiej decyzji jest fakt, że miał zamontowane koła niezgodne z homologacją samochodu.